Naszym zamierzeniem jest chęć ocalenia od zapomnienia polskiej miejscowości z Kresów i jej bohaterskich mieszkańców - Dawidowa koło Lwowa. Zbieramy informacje o tej miejscowości i jej mieszkańcach od wieków tam zamieszkałych. Ludziach, którzy bronili tę ziemię przed tatarami, kozakami, Rosjanami i Niemcami i za nią ginęli. Bronili polskości pod zaborami. Uprawiali ją przez stulecia, a potem nagle zostali z niej wypędzeni z ziemi i domostw w których mieszkali ich ojcowie. Strona uzupełniana jest na bieżąco z chwilą uzyskania nowych informacji. Wszystkich zainteresowanych prosimy o informacje dotyczące Dawidowa i ich mieszkańców. I zapraszamy do współtworzenia strony. Kontakt: dariussds@wp.pl

wtorek, 27 września 2016

Relacja OUN o polskim ataku na Szołomyję

Nadzwyczajne sprawozdanie OUN z 4 lipca 1944 r.
dotyczące wypadków w Szołomyi

Obwód lwowski
Nadzwyczajne sprawozdanie
Z akcji Polaków w Szołomyi

11 VI 1944 r. o godz. 24 Polacy ze Starego Sioła, Dawidowa i Gańczar okrążyli wieś i przystąpili do jej niszczenia, do którego przygotowywali się przez kilka dni. Rozpoczęli ostrzał i z dwóch stron ich oddziały ruszyły do centrum wsi. [Strzelali] z karabinów nabojami zapalającymi, rzucali na chałupy granaty zapalajace oraz proch łatwopalny na strzechy. Wieś zaczęła palić się od południowej i zachodniej strony. Tylko od strony wschodniej była wolna. W akcji brało udział około 500 ludzi z 7 dowódcami, którzy utrzymywali ze sobą łączność przez jeźdźca. Posiadali również oddział sanitarny, w którym służyły kobiety. Potem rzuciły się one energicznie do rabowania. Mieli też dużo pustych wozów przeznaczonych na zrabowane rzeczy. Na rękawach napastników były białe opaski. Około godziny 2 pododdział UPA przyszedł wsi na pomoc i napastnicy szybko uciekli. Bandyci byli uzbrojeni w broń szybkostrzelną, automaty, karabiny i granatniki. Należy zaznaczyć, ze akcję zwiadowczą przed napadem na Szołomyję prowadziły polskie kobiety, które krytycznego wieczoru urbane na czarno i uzbrojone, podeszły pod samą wieś. Bojówkę z Biłki Szlacheckiej, która w przededniu napadu na Szołomyję przekradła się do Starego Sioła, nie dopuściła do celu bojówka OUN. Spalono 54 gospodarstwa i zabito 4 ludzi. Straty przeciwnika – 3 zabitych.
Postój, 4 VII 1944 r.


PA SBU, F. 13, spr. 376, t. 34, k. 238
Kopia, maszynopis
Źródło:
Polska i Ukraina w latach trzydziestych-czterdziestych XX wieku.
Nieznane dokumenty z archiwów służb specjalnych
Tom 4
Część druga, s. 1121

 W tej relacji Ukraińcy zawyżyli pięciokrotnie liczbę żołnierzy AK oraz straty Polaków.

Atak na Szołomyję 10/11 VI 1944

W nocy z 10 na 11 czerwca 1944 roku oddziały leśne AK w sile około 100-120 ludzi dokonały ataku na Szołomyję w powiecie lwowskim. Oddziały Armii Krajowej spaliły w tzw. „akcji odstraszającej” wieś (55-60 gospodarstw stanowiących 90% zabudowy wsi).
Ponieważ oddziały UPA zbliżały się coraz bardziej do Lwowa, napadając na kolejne wsie polskie, dowództwo Armii Krajowej we Lwowie podjęło decyzję o wznowieniu „akcji represyjno-zapobiegawczych”. Pierwszym ich celem miała być wieś Szołomyja, określona jako baza UPA. Termin ataku określono na 10/11 czerwca, z soboty na niedzielę. Wieś miała zostać zniszczona bez względu na obronę, jednak możliwie z uniknięciem ofiar wśród ludności cywilnej. W ataku miały wziąć udział oddziały 14 pułku ułanów AK, oraz ochotnicy z sąsiednich wsi: Czyszek, Winniczek, Gańczar, Biłki Królewskiej, Dawidowa i Zubrzy pod dowództwem Dragana Sotirovica „Draży”.
W nocy z piątku na sobotę żołnierze AK wyspowiadali się w kościele w Czyszkach. W sobotę pod wieczór około 100 żołnierzy i ochotników wyruszyło z Czyszek w kierunku Szołomyi. W Dawidowie grupa żołnierzy AK natknęła się na 2 własowców, z których 1 zlikwidowano. Zaalarmowało to żołnierzy niemieckich, którzy otworzyli niecelny ogień, powodując jednak szybki odwrót Polaków do lasu.
O zmierzchu oddział dotarł do Szołomyi. 1 km przed wsią nastąpiła odprawa z przydzieleniem zadań. Następnie kpt. „Draża przemówił do żołnierzy, wspomniał o polskich ofiarach. Następnie zmówiono modlitwę. Oddział podzielił się na dwie grupy: mniejsza, dowodzona przez kpt. Drażę, miała zaatakować wieś od północy. Większa, około 80-osobowa, od południa. Polacy, w celu odróżnienia w ciemnościach, założyli na rękawy białe opaski. Grupa kpt. „Draży” od razu natknęła się na placówkę ukraińską uzbrojoną w karabin maszynowy. Została ona zlikwidowana bez wystrzału i bez strat. W tym momencie zaatakowała druga grupa. Nie natknięto się na żaden opór. Żołnierze polscy idąc tyralierą wrzucali przez okna chat granaty lub butelki z benzyną. Pozostawiono tylko cerkiew.
Po akcji żołnierze AK wycofali się z 2 lekko rannymi. Jeden zaginiony zabłądził, i następnego dnia powrócił do oddziału. Według meldunków polskich spalono 55-60 gospodarstw, zginęło od dziewięciu do kilkudziesięciu ukraińskich mieszkańców (przypuszczalnie głównie spalonych żywcem lub uduszonych dymem). Zabrano również około 100 sztuk bydła. Zdaniem Jerzego Węgierskiego, opierającego się na meldunkach Armii Krajowej, zginęło od dziewięciu do kilkudziesięciu mieszkańców wsi. Zdaniem Anny Fastnacht-Stupnickiej zabitymi byli członkowie UPA, bowiem miejscowa ludność ocalała schroniona w cerkwi.

Po tych wydarzeniach ukraińskie ataki na Polaków w okolicy Szołomyi już się nie zdarzyły.

piątek, 23 września 2016

Wybory parlamentarne w 1928 roku

4 i 11 marca 1928 roku odbyły się wybory do Sejmu i Senatu. W Dawidowie uprawnionych do głosowania było 1266 osób. W wyborach wzięło 1012 osób. Najwięcej głosów w Dawidowie otrzymało Stronnictwo Chłopskie (387 głosów), na drugim miejscu Polska Partia Socjalistyczna (345 głosów), na trzecim Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem (143 głosy) a na czwartym Lista Katolicko-Narodowa (114 głosy). Pojedyncze głosy oddano na Blok Mniejszości Narodowych (14 głosów); Związek Chłopski; Zjednoczenie Narodowo-Żydowskie w Małopolskie (po 4 głosy); Sel-Rob Lewica (1 głos). Mieszkańcy Dawidowa poparli przede wszystkim partię reprezentujące interesy chłopów oraz PPS.

W tych wyborach w całej Polsce wygrał BBWR, następnie PPS i Blok Mniejszości Narodowych.

piątek, 9 września 2016

Odszkodowanie na budowę pomnika Adama Mickiewicza

W dniach 13-15 września 1883 roku odbyły się w okolicy Dawidowa ćwiczenia wojskowe. Manewry miały miejsca na polach zasianych, w związku ztym wojskowa komenda zobowiązała się wszelkie szkody wyrządzone przez wojsko wynagrodzić. Między innymi głównym terenem ćwiczeń były grunta plebańskie w Dawidowie.  Zdaniem ks. Fijałkowskiego, proboszcza w Dawidowie, wskutek ćwiczeń zupełnie wydeptano groch na przestrzeni pięciomorgowej, częściowo stratowano hreczkę (grykę), koniczynę, wykę i jęczmień. Według księdza poniesiona strata wyniosła przynajmniej 200 zł. Wyznaczona komisja po jej obejrzeniu złożyła do naczelnictwa gminy odszkodowanie dla proboszcza w kwocie 17 zł 13 ct. Sprawę nagłośnił w “Gazecie Narodowej” dawidowski proboszcz, a odszkodowanie przekazał na rzecz budowy pomnika Adama Mickiewicza w Krakowie: “upraszam równocześnie o zamieszczenie powyższej korespondencji w tym celu, ażeby jasno wykazać czytającej publiczności, w jakim stosunku zostaje zwrot poniesionej straty do jej minimalnej wartości, jak z drugiej strony również postawić skromne pytanie, czy wysłana komisja szacująca względem wszystkich poszkodowanych była równie skrupulatną. Również ciekaw jestem czy też świet. C. k urząd podatkowy zadowoliłby się uiszczoną w podobnym stosunku należnością podatkową”[1].

Plusem tej całej sprawy jest to, że dawidowski proboszcz przyczynił się swym datkiem do wybudowania, znanego wszystkim Polakom, pomnika Adama Mickiewicza na krakowskim Rynku.




[1] Gazeta Narodowa, r. 22, nr 234 (14 października 1883)

środa, 7 września 2016

Nagroda za len

Podczas przemyskiej wystawy rolniczej 31 maja 1870 roku popołudniu przy licznym udziale publiczności wręczano nagrody. Pojawił się też akcent dawidowski. Józef Merunowicz za wyprodukowany len u p. Kneego w Dawidowie otrzymał list pochwalny. Podczas uroczystości nagrody wręczał delegat ministerstwa hr. Rozwadowski, generalny koniuszy cesarski[1].



[1] Gazeta Narodowa, r. 9, nr 141 (3 czerwca 1870); Czas 1870, nr 127 (4 czerwca); nr 128 (5 czerwca)

wtorek, 6 września 2016

Wiec przeciw ruskiemu uniwersytetowi

Jak informowała Gazeta Narodowa z wtorku 21 maja 1912 roku w Dawidowie odbył się wiec przeciw założeniu we Lwowie uniwersytetu ruskiego. Powzięto jednomyślnie rezolucje zwracające się przeciw premiowaniu Rusinów kosztem Polaków, kończące się wezwaniem do posła lwowskiego Abrahamowicza: “Gdyby urządowiona większość Koła polskiego powzięła uchwałę szkodliwą dla narodowego stanu posiadania w Galicyi wbrew względom  na najżywotniejszy interes narodowy w tej części Polski, wzywamy posła naszego powiatu Eksc. Dawida Abrahamowicza, aby z Koła polskiego bezwarunkowo wystąpił I wraz z uczciwymi posłami, którzy to samo uczynią, chwycił się obstrukcyi w radzie państwa w Wiedniu”. Podobne wiece odbyły się w Kamienopolu, w Nowosielcach Szlacheckich, w Hodowicy, w Kozielnikach, w Konopnicy i w Krotoszynie[1].


[1] Gazeta Narodowa, r. 52 (1912), nr 115.