Naszym zamierzeniem jest chęć ocalenia od zapomnienia miejscowości z Kresów i jej bohaterskich mieszkańców - Dawidowa koło Lwowa. Zbieramy informacje o tej miejscowości i jej mieszkańcach od wieków tam zamieszkałych. Ludziach, którzy bronili tę ziemię przed tatarami, kozakami, Rosjanami i Niemcami i za nią ginęli. Bronili polskości pod zaborami. Uprawiali ją przez stulecia, a potem nagle w 1946 r. zostali z niej wypędzeni z ziemi i domostw w których mieszkali ich ojcowie. Strona uzupełniana jest na bieżąco z chwilą uzyskania nowych informacji. Wszystkich zainteresowanych prosimy o informacje dotyczące Dawidowa i ich mieszkańców. I zapraszamy do współtworzenia strony. Kontakt: dariussds@wp.pl

niedziela, 31 lipca 2016

Kościół Wotywny we Wiedniu i ofiarność parafii dawidowskiej

kościół Wotywny we Wiedniu
Wielokrotnie podziwiałem neogotycką sylwetkę kościoła Wotywnego we Wiedniu. Nie przypuszczałem nigdy, że nasi przodkowie z Dawidowa włożyli małą cegiełkę w jego budowę. Na ten cel proboszcz dawidowski przekazał ze składki niedzielnej 2 złote reńskie, jak informowała Gazeta Lwowska z 14 lipca 1853. Jak doszło do budowy tego kościoła? Przebywając w pałacu w Hofburgu cesarz austriacki Franciszek Józef miał w zwyczaju regularnie udawać się na spacery wokół starych fortyfikacji. Podczas jednej z takich przechadzek (18 lutego 1853 roku) cesarz został zaatakowany przez dwudziestojednoletniego węgierskiego nacjonalistę Jánosa Libényiego, który napadł cesarza od tyłu i zadał mu cios długim nożem w okolice szyi. Na szczęście ostrze ześlizgnęło się po sztywnym, pokrytym złotem kołnierzyku (mówi się także, że to metalowy guzik odbił ostrze). Cesarz wyszedł z całej sytuacji jedynie z dość mocnym krwawieniem z głębokiej rany. Szybkiej pomocy udzielił mu Joseph Ettenreich a zamachowca powalił i schwytał adiutant cesarza Maximilian Karl Lamoral O'Donnell. Obaj panowie za swoje zasługi zostali sowicie nagrodzeni tytułami i medalami, zostali także honorowymi obywatelami wielu miast Cesarstwa. 
Po nieudanym zamachu, brat cesarza Ferdynand Maksymilian I wezwał społeczność na całym obszarze Cesarstwa Austro-Węgier do darowizn na rzecz nowego kościoła, który miał być wotum za ocalenie życia Franciszka Józefa. I do tej akcji włączyła się parafia w Dawidowie.
Kościół Wotywny w Wiedniu został zbudowany w latach 1855–1879. Budowę fundamentów kościoła nadzorował polski inżynier, budowniczy i dyrektor kolei żelaznych Ludwik Wierzbicki. Kamień węgielny położono 24 kwietnia 1856 roku, zaś poświęcenie odbyło się 24 kwietnia 1879 roku, w dzień srebrnego jubileuszu pary królewskiej.

poniedziałek, 25 lipca 2016

Gazety o Dawidowie w 1897 roku, cz. I

W 1897 roku, a zwłaszcza w marcu, maju i czerwcu, o Dawidowie pisała prawie cała Europa, ale napewno pół, zwłaszcza niemieckojęzyczna związana z Habsburgami. Powód: to krwawe wybory w Dawidowie, podczas których został zabity komisarz wyborczy Popiel. Tragiczne wydarzenia w Dawidowie, związane z wyborami w 1897 roku, były opisywane przez gazety nie tylko polskie, ale z całego imperium habsburskiego:

Arbeiter=Zeitung, Zentralorgan der oesterreichischen Sozialdemokratie, Morgenblatt, Wien
Nr. 72, 13.03.1897, Ueber die blutigen Vorgaenge bei der Wahl in Dawidow
Nr. 74, 15.03.1897, Die Bluttbat in Dawidow
Nr. 79, 20.03.1897, Die Bluttbat in Dawidow



Bregenzer Tagblatt, nr. 3347, 16.03.1897, Exzesse in Lemberg

Grazer Volksblatt, nr 81, 10.04.1897


Vorarlberger Volksblatt, Bregenz,
Nr. 60, 14.03.1897, In Galizien
nr. 62, 17.03.1897, Ein Wahlexcess in Galizien

nr. 63, 18.03.1897, Die Wahlexcesse in Galizien

piątek, 22 lipca 2016

Figura Matki Boskiej przed kościołem dawidowskim


figura przy kościele, autor zdjęć Tomasz Klimasiewicz
Przy kościele dawidowskim (obecnie cerkwi greckokatolickiej) znajduje się figura Matki Boskiej. Przypuszczam, że figura pochodzi z I połowy XX wieku, między 1920-1939. Może ktoś ma informacje, kiedy została poświęcona?
Figura jest z piaskowca, obecnie pomalowana białą farbą, na cokole napis w języku polskim.
Napis jest umieszczony na cokole, w płycinie w kształcie leżącego prostokąta o wymiarach 44 x 42 cm. Litery regularne, majuskuła, rzeźbione, wypukłe, bielone, 6-6,5 cm:
O MARYJO
BEZ GRZECHU
POCZĘTA
MÓDL SIĘ
ZA NAMI
Cieszę się, że grekokatolicy dbają o figurę Matki Boskiej :)

Dzwony dawidowskie


widok dzwonnicy od strony kościoła

Dzwonnica z kościołem

autor zdjęć Tomasz Klimasiewicz
Na naszej stronie facebookowej przetoczyła się dyskusja na temat ukrycia dzwonów dawidowskich. Zatem postanowiłem wrzucić ich opis.  Zdjęcia autorstwa Tomasza Klimasiewicza.

Dzwony w Dawidowie zostały ufundowane w 1924 roku przez parafię Dawidów za czasu duszpasterzowania ks. proboszcza Michała Baściaka.

Dzwonnica wolnostojąca znajduję się przed kościołem (obecnie cerkiew greckokatolicka).
Dzwonnica w Dawidowie jest murowana z cegły na podmurówce z ciosów kamiennych, otynkowana, trójprzelotowa, zwieńczona falistym szczytem.

Dzwon mniejszy w lewej arkadzie.
Na płaszczu dzwonu umieszczone odlewane, wypukłe przedstawienie Matki Boskiej z Dzieciątkiem i korony cierniowej oraz ornament roślinny.
Majuskuła, litery regularne, odlewane bezpośrednio na dzwonie, wypukłe, z szeryfami.
Napis w centralnej części płaszcza dzwonu brzmi:
MATKA BOSKA RÓŻAŃCOWA.
ZA MACIERZYŃSKĄ OPIEKĘ NAD NAMI
WSKRZESZENIE OJCZYZNY ZA CUD NAD WISŁĄ
OSWOBODZENIE OD WROGÓW MAŁOPOLSKICH GRANIC Z LWOWEM
KRÓLOWO KORONY POLSKIEJ
SKŁADA CI TEN DZWON W OFIERZE PARAFJA DAWIDÓW
DAWIDÓW 1924 R

Napis w dolnej części płaszcza dzwonu:
ZA CZASÓW PASTERZOWANIA
KS MICHAŁA BAŚCIAKA

Napis w górnej części płaszcza dzwonu:
RUDOLF MATHEISEL ODLEWARNIA DZWONÓW WE LWOWIE

Dzwon większy, pęknięty w środkowej arkadzie:
Na płaszczu dzwona odlewane, wypukłe przedstawienie Serca Jezusa oraz ornament złożony z wici roślinnej i główek aniołów.
Napis w centralnej części płaszcza dzwonu brzmi:

NAJŚWIĘTSZE SERCA PANA JEZUSA
ZA PIĘĆSETLETNIE WŚRÓD NAS KRÓLOWANIE
TWOJE, BOŻE SERCE
ZA PRZETRWANIE DŁUGICH LAT NIEWOLI
ZA RATUNEK W DNIACH NIEDOLI
Z TWOICH DARÓW TOBIE WIEKUISTY BOŻE
SKŁADA TĘ OFIARĘ PARAFIA DAWIDÓW 1924 R

Napis w dolnej części płaszcza dzwonu:
ZA CZASÓW PASTERZOWANIA KS MICHAŁA BAŚCIAKA

Napis w górnej części płaszcza dzwonu:

RUDOLF MATHEISEL ODLEWARNIA DZWONÓW WE LWOWIE

Może ktoś ma bliższe informacje na temat ukrycia dzwonów?
Albo dokładniejsze zdjęcia samych dzwonów?
D.Z.

środa, 20 lipca 2016

Figura Chrystusa Zmartwychwstałego z Dawidowa

Od Pana Józefa Barana otrzymałem dziś maila z zdjęciem figury Chrystusa Zmartwychwstałego z Dawidowa. Obecnie znajduje się w kościele w Spalonej, a została przywieziona przez ks. Sadowskiego najpierw do Legnicy, potem wędruje poprzez Kunice, aż wreszcie jest w Spalonej.
Przypomnę, że w Spalonej jest także ulica Dawidowska, dzięki inicjatywie i zaangażowaniu potomków Dawidowian na czele z p. Baranem ;)

piątek, 15 lipca 2016

Obława z 28 czerwca 1944 roku w Dawidowie

Dnia 28 czerwca (1944) wieczorem przeprowadzało na terenie Dawidowa oraz Starego Sioła wojsko niemieckie rzekomą obławę za partyzantami. Prócz obławy, która była przeprowadzona po polach i lasach, niektóre oddziały szły wzdłuż szosy i wszystkich mężczyzn z domów, leżących od Dawidowa z całym Starym Siołe, włącznie, w wieku od 14 do 60 lat zabierano i początkowo zgromadzono ich w Starym Siole, skąd odstawiono wszystkich do Feldgendarmerie w Dawidowie. 
Dnia 29 czerwca br. wszystkich mężczyzn starszych, chorowity, względnie tych co wykazali się, iż pracują przy kolei, zwolniono, natomiast innych wsadzono na auta ciężarowe i w niewiadomym kierunku wywieziono. Z przysiółka Dawidowa, zwanego Grabowiec, zabrano: Jana Graba, lat 35, Józefa Barana, lat 45, Filipa Młotka, lat 35, Mariana Graba, lat 41, Wiktora Graba, lat 39, Kazimierza Graba, lat 16, Kazimierza Graba, lat 35, Tadeusza Graba, lat 14, Zygmunta Graba, lat 14. Wedle oświadczenia delegacji przysiółka Grabowca wymienieni z żadnymi partyzantami nie mieli nigdy żadnej styczności, a jednak zostali zabrani ze swoich domów.
Niemiec, kierownik Miejskich Zakładów Wodociągowych we Lwowie, w których jeden z wywiezionych był pracownikiem, powiadomił delegację, że wszyscy zabrani wówczas jako partyzanci zostali odwiezieni do Stryja. Dotychczas los tych ludzi jest nieznany, z formy jednak tej łapanki można by wnioskować, że chodziło Niemcom o zabranie ludzi młodszych i silniejszych do robót (może w Drohobyczu).

Z raport AK

Krwawy czerwiec wokół Dawidowa

8 czerwca 1944 roku do Tołszczowa zmierzali dwaj Polacy, pod lasem obok Dawidowa zostali napadnięci przez 3 ukraińskich bandytów. Jeden został zabity, drugi uciekł. 

10 czerwca w Tołszczowie zabito również Polaka, niejakiego Huzara, który uciekłszy już z Tołszczowa do Dawidowa wrócił do swego domu po zostawione rzeczy. 

Tego samego dnia w Czerepinie zamordowano polskiego chłopa Bieleckiego, ożenionego z Ukrainką. 

Dnia 12 czerwca na tej samej drodze z Dawidowa do Tołszczowa zostali uprowadzeni polscy uchodźcy z Tołszczowa, starszy gospodarz z dwiema córkami. Dwu synów zdołało uciec bandzie UPA. Za uprowadzonymi ślad zaginął. 

Bandy UPA nie mogąc bezpośrednio uderzyć na silne, polskie wioski, atakują na pojedynczych Polaków na drogach. Niemcy reagują czynnie, kiedy zbrodnie ukraińskie dosięgną ich lub zahaczą o ich interesy.
Na podstawie raportu AK

Dawidów ratunkiem dla polskich mieszkańców Milatycz

Ludność polska wsi Milatycze otrzymała wezwanie do natychmiastowego wyniesienia się za San. Nie mając możliwości obrony, przeniosła się do sąsiedniego polskiego Dawidowa. Dnia 6 czerwca 1944 roku wybrała się do Milatycz niemiecka komisja. Między Tołszczowem i Podciemnem została napadnięta przez bandę UPA i ostrzelana. Dwu Niemców zginęło. Spodziewając się pacyfikacji ludność ukraińska w popłochu ucieka z Tołszczowa. A Milatycze zupełnie opustoszały.
Z raportu AK

poniedziałek, 11 lipca 2016

Pomnik Rzezi Wołyńskiej w Warszawie

Christus bez rąk z pomnika rzezi wołyńskiej

Dawidów, Krotoszyn - miejscowości, które doświadczyły zbrodnie UPA

tablica z miejscowościami z powiatu lwowskiego, w tym Dawidów, w kontekście zbrodni UPA

pomnik Rzezi Wołyńskiej na warszawskim Żoliborzu
W Warszawie, na skwaru Wołyńskim, znajduje się pomnik, na którym można odczytać nazwę Dawidów, wieś naszych przodków, niestety w tragicznym kontekście: bo w kontekście zbrodni UPA. Dziś, 11 lipca, przypada narodowy dzień pamięci polskich ofiar ludobójstwa nacjonalistów ukraińskich. Z tej okazji nawiedziłem z zadumą pomnik Rzezi Wołyńskiej w Warszawie. Pomnik został odsłonięty 11 lipca 2013 w 70 rocznicę krwawej niedzieli. Dominującym elementem monumentu jest siedmiometrowy krzyż z figurą Chrystusa bez rąk. Przed krzyżem znajduje się 18 tablic z nazwami miejscowości z siedmiu przedwojennych województw II Rzeczypospolitej, w których nacjonaliści ukraińscy mordowali Polaków. Znajduje się też tablica z województwem lwowskim, na której wyryto Dawidów (9 osób zabitych przez bandę UPA) i Krotoszyn. Na pomniku, na jednej z tablic umieszczono napisW hołdzie obywatelom Polskim, ofiarom masowej zbrodni o znamionach ludobójstwa dokonanych przez OUN-UPA w latach 1942-1947 na terenach byłych siedmiu województw II Rzeczypospolitej. Autorem pomnika ofiar zbrodni wołyńskiej jest rzeźbiarz Marek Moderau.